Jakie były początki…?
Hmmm I było nie było, fero już były…;)
I jak to się zaczynało? Jak wyglądały początki…? No więc… wszystko wyglądało tak…:
Trochęstrachu, zdziwień, zainteresowania… Wszystko było..
W szczegółach? hmmm pierwsza historia jest związana z moją byłą dziewczyną. Byliśmy razem w zeszłym roku, zerwaliśmy, tzn ja, dureń, zerwałem. Później żałowałem tej decyzji… Przez wakacje ani kontaktu, a na początku roku szkolnego.. Wiec.. Zobaczyliśmy się raz, drugi… Gdy napomknąłem, ze może by udało się odtworzyć to co było, otrzymałem negatywną odpowiedź.. Ale cóż, mam przecież NPA
Kolejne spotkanie, już z NPA… czym się skończyło? a no tym, że … byla wtulona w moją szyję…;) I jak tu nie wierzyć w fero?
Ten epizod, powtarzany kilka razy, raz z fero, raz bez… upewnił mnie, że coś w tym jest. Widziałem jak Ona jest… jak na powrót zaczyna mi ufać… Ale.. nie pociągnęliśmy tego. Nie było już niczego między nami. A teraz? jest jedną z moich lepszych przyjaciółek;) I w tym fero nie są zupełnie potrzebne:D
